Safari

Podczas trzydniowego safari odwiedzilem trzy parki narodowe: Ngorongoro, Lake Manyara, Tarangire. Co by tu o tym napisac... Napatrzylem sie na przyrode, zwierzeta, dzungle, ladne krajobrazy i takie tam inne rzeczy, ktore mozna zobaczyc w zoo o powierzchni kilkunastu tysiecy km do kwadratu. Dobre to dla emertow z dlugimi teleobiektywami, ktore kosztuja mniej wiecej tyle, ile wydalem podczas dekady podrozowania z plecakiem na grzbiecie. Niemniej jednak trzeba przyznac, ze widok polujacego geparda robi wrazenie. Taka tajemnica zycia i smierci w praktyce ;-).

Buja sie w tych rejonach mnostwo bialasow w furgonetkach z otwieranym dachem, spia w zaleznosci od budzetu: w luksusowych chatach, namiotach, zwyklych hotelach. Ja spalem w namiocie, przed ktorym znalezlismy (z poznanymi na wyrypie Austriakami) skorpiona. Tej nocy buty polozylem na ramie lozka a przed zalozeniem spojrzalem do srodka.

To chyba tyle wrazen na dzis.