Rzecz o wodzie
# VistulaMyLove Rozdział: RZECZ O WODZIE W jednym z poprzednich rozdziałów pisałem o tym, jak kwestia dostępu do wody wpływa na planowanie wycieczki. Czas opisać jak to było podczas wycieczki Wisłą. Zależało mi, żeby podczas spływu być samowystarczalnym, ale to wymagało możliwości uzdatniania wody wiślanej. Przed wypłynięciem posprawdzałem jakie mam możliwości. W tym temacie mamy do dyspozycji dwa główne narzędzia. Po pierwsze primo możemy używać odkażaczy chemicznych. To są tabletki, które wrzuca się do wody, zazwyczaj jedną na litr. Pół godziny później woda nadaje się do spożycia. Taka woda ma nieco chemiczny rzucik, ale jest biologicznie czysta. Zakładam, że osoby wybierające się na długie wycieczki są odporne na przeróżne przeciwności losu, w tym na dziwny posmak w wodzie, więc nie traktuję tego jako mankament. Problem z tabletkami jest taki, że one czyszczą wodę pod względem biologicznym, czyli mogą ocalić nam skórę jeśli woda będzie zakażona jakimiś bakteriami...