Plany powrotu

Bracia i Siostry,

Niniejszym czas mojej wędrówki dobiega końca. W związku z tym ze smutkiem informuję, że nakreślono już ogólny schemat mojego powrotu, który będzie delikatną bujaką z ogólnym kierunkiem ustalonym na Królewskie Stołeczne. Raczej nie mam już więcej głupich pomysłów, bardziej nastawiam się na chillout.

Jutro jadę z Silopi do Stambułu. W autobusie, który przewlecze mój zewłok na trasie ponad 1200 km spędzę jedną dobę słuchając muzyki i czytając przewodnik pod tytułem 'Turcja w 24 godziny nie tylko dla orłów'. Pojutrze w nocy wylatuje ze Stambułu i zahaczam delikatnie o Amsterdam.

Zamierzam dotrzeć do Królewskiego Stołecznego w sobotę, dnia 18 września, roku pańskiego 2010, o godzinie 1630.
Transparenty, czarne dywany, okrzyki mniej lub bardziej obraźliwe mile widziane.

To była pierwsza impreza z biletem w jedna stronę. Mam nadzieje, że nie ostatnia.