Poludniowa Turcja
Bracia i siostry,
Przemiescilem sie do Van. Z jednej strony bardzo fajne miasto. Z drugiej storny chyba jakies zamieszki tudziez niepokoje spolczene sie tutaj zaczely, gdyz poniewaz zostalem zagazowany na jednym z bazarow i chcac nie chcac uronilem lze (niejedna). Widzialem plonacy ogien i krzyczacych cos aglutynacyjnych. Niestety nie mam zielonego pojecia o co moze chodzic, poniewaz z aglutynacyjnymi sie nie dogadam z powodu brakow jezykowych. Sprobuje spytac w hotelu - tam jeden z nich paszczowo klikal po angielsku. Czytam tez wiadomosci z regionu...
Tymczasem znikam na jakis czas - pobujam sie na poludniu, najprawdopodobniej nie bede mial dostepu do netu. Wracam do cywilizacji za jakies piec dni.
Trzymajcie sie cieplo, do zobaczenia po tej lub tamtej stronie.
Przemiescilem sie do Van. Z jednej strony bardzo fajne miasto. Z drugiej storny chyba jakies zamieszki tudziez niepokoje spolczene sie tutaj zaczely, gdyz poniewaz zostalem zagazowany na jednym z bazarow i chcac nie chcac uronilem lze (niejedna). Widzialem plonacy ogien i krzyczacych cos aglutynacyjnych. Niestety nie mam zielonego pojecia o co moze chodzic, poniewaz z aglutynacyjnymi sie nie dogadam z powodu brakow jezykowych. Sprobuje spytac w hotelu - tam jeden z nich paszczowo klikal po angielsku. Czytam tez wiadomosci z regionu...
Tymczasem znikam na jakis czas - pobujam sie na poludniu, najprawdopodobniej nie bede mial dostepu do netu. Wracam do cywilizacji za jakies piec dni.
Trzymajcie sie cieplo, do zobaczenia po tej lub tamtej stronie.