Senegal - pieśń na wejście
Dotarliśmy do Senegalu po dwóch dniach podróży. Wybraliśmy tak specjalnie, żeby po drodze zahaczyć o Budapeszt. A tak wogle to lecimy na Teneryfę popracować, ale postanowiliśmy na trasie zahaczyć o Senegal. Blisko przecież. Czyli wykonujemy strukturę podwójnych zahaczeń podróżniczych, metazahaczenie: Teneryfa zapośredniczona przez Senegal zapośredniczony przez Budapeszt. Czy jakoś tak.
Senegal, pierwsze państwo zachodniej części kontynentu, które odwiedzamy. No dobra, w roku pańskim dwa tysiące jedenastym było Maroko, ale ono jakoś tak jest na pograniczu światów i nie zaliczam go do zachodniej Afryki... Udało nam się niezwykle miękko dojechać z lotniska do centrum. To już chyba nie te czasy, kiedy na lotniskach panował dziki zachód zmieszany z nocą długich noży i prawem dżungli. Krótkie targowanie, z dwudziestu zjechaliśmy do szesnastu, potem konferencja z udziałem innych taksówkarzy na temat destynacji, to obok ronda, wiesz, jak dojedziesz, to w lewo, potem w prawo, takie tam; nasz pan mówi, że 'już wie'. Jedziemy.
Kraj jeździ po prawej. Używa franka zachodnioafrykańskiego. Mówi po francusku, a po angielsku prawie wcale. Porozumiewamy się czasami na migi. Ceny takie jak w PL albo i nawet wyższe. Sezon to listopad, rozpoczyna się pora sucha. Czyli ciepło i hektolitr nie leje się z nieba na łeb. Afryka teraz to bardziej Traff(r)ica. W stosunkowo krótkim czasie przybyło dużo samochodów, a (wszak dynamiczny) rozwój infrastruktury nie nadążył za eksplozją motoryzacji. No i żeby wyjechać ze stolicy się jedzie, jedzie. I jedzie.
Senegalczycy wydają się spokojni, choć w porównaniu do takiej Keni czy Ugandy wręcz kipią emocjami (luz tamtych krajów jest na nieco innym poziomie). Dla nas są mili. Najczęściej w oczach mieszkańców wyglądamy na Francuzów lub Niemców. Jak się dowiadują, ze Pologne, to Lewandowski!, albo Jan Paweł Drugi, albo Dzień Dobry. Raz usłyszeliśmy Nie mam czasu.
Jest ciepło i sucho, ale nie ma traumy. Coś jak nasze solidne lato. Komary rypią, choć sucho. Żremy na tę okoliczność środki antymalaryczne. Ponoć tutaj malaria dość powszechna...
