Przekleństwo cukru

W tym kraju kawę zamawia się dwa razy.

Za pierwszym razem tylko po to, żeby sobie przypomnieć, że przed zamówieniem należy przekonać kelnera, że ten napój może występować bez cukru. Bo jeśli tego nie zrobisz, to dostaniesz szykanę, w której połowa szklanki to cukier, druga połowa to upokorzona kawa. No i musisz zamówić drugi raz, żeby zabić smak uprzedniego ulepku.

 
Nie, nie mamy już herbaty. Hm, no chyba, że
chcesz bez cukru, bo tego właśnie składnika
nam brakuje... 

Podobnie jest z herbatą. Herbata pozbawiona cukru to nie herbata. Wszak cukier to jej integralny składnik, bez niego nie da się przygotować tego napitku. To jakby w Polsce próbować zamówić kotlet schabowy bez mięsa.

Nie ma herbaty bez cukru, biały idioto.