Autostopem przez Pacyfik

Bracia i Siostry,

Wygląda na to, że złapałem łódkę na stopa. Lecę jutro do Panamy i tam okrętuję się na łódkę o nazwie Tropicbird. Będę kontynuował w ten sposób podróż dookoła świata na łąjbie jako członek załogi - zrzucam się na paliwo i żarcie, poza tym pracuję jak każdy inny na tej łupince orzecha. Gryplan obejmuje następującą trasę: Panama - Galapagos - Markizy - Papua. Najprawdopodobniej dotrę tylko do Markizów, co zajmie nam około miesiąca czasu. Stamtąd zamierzam skoczyć samolotem do Australii lub Nowej Zelandii. Szkoda, że mam tak mało czasu...


Oto na co mi przyszło - po zdobyciu najwyższego szczytu Ameryki Południowej postanowiłem zostać żeglarzem... Tam choroba wysokościowa, tutaj choroba morska. Zaczynam się zastanawiać, czy wakacje to przyjemność...

Się miejcie ciepło,
bez odbioru.